Obserwatorzy

poniedziałek, 28 maja 2012

Niedzielna wycieczka do Szczodrego.

Witam serdecznie moje pierwsze komentatorki i obserwatorki;-)
Miło, że jesteście.

Dzisiaj kilka słów o niewielkiej miejscowości leżącej w pobliżu Wrocławia.
Jako że pogoda w niedzielę sprzyjała wędrówkom, więc ruszyliśmy na króciutką włóczęgę;-)
Wybór padł na Szczodre, leżące od Wrocławia o przysłowiowy rzut beretem;-)
Wsiedliśmy w pociąg na najbliższym nam dworcu Wrocław Mikołajów i po kilkunastu minutach jazdy wysiadaliśmy już w Długołęce.
Stamtąd ścieżką przez park ruszyliśmy w kierunku Szczodrego.


Park jest stary i malowniczy, ale na moje oko nieco zaniedbany, no i niestety nie da się ukryć, że ktoś już tu był...
Powiedzcie mi, dlaczego na litość boską śmieci i papiery wyrzuca się między drzewa???
I kto to robi?
Czy w XXI wieku, w środku Europy tubylcy nie znają zastosowania koszy i pojemników na śmieci???
Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy w pięknym otoczeniu, pośród starych drzew, co kilka kroków widać porzuconą puszkę, plastikową butelkę, czy wręcz foliową torbę ze śmieciami. Wrrrr!!!!

No ale przecież nie o tym miało być.
Wróćmy do parku.
Dzisiejszy park, to pozostałość po dawnym przypałacowym ogrodzie krajobrazowo - botanicznym rozciągającym się od Szczodrego aż po Długołękę.
Niestety dzisiaj nie można parku nazwać ani krajobrazowym, ani tym bardziej botanicznym. Po dawnej świetności zostało bardzo niewiele, a park wymagałby solidnej inwentaryzacji i rewitalizacji.
Podobno są już takie plany, ale efektów póki co nie widać.
Niemniej jednak spacer ścieżką wśród drzew był całkiem przyjemny.
Zwłaszcza, że było cicho i spokojnie, tylko od czasu do czasu pojawiali się rowerzyści.
Idąc ścieżką napotkaliśmy pozostałości po dawnym ogrodzeniu.


Wygląda jak brama wjazdowa na tereny położone bliżej pałacu.
Parkowa ścieżka zaprowadziła nas nad stawy.
Można tu przysiąść w cieniu drzew i nieco odpocząć, chociaż spacer z Długołęki nie był długi - ok. 2 km.
Nad stawami jest niezaprzeczalnie ładnie.
Aż żal, że to tereny zupełnie nie zagospodarowane.
Z przyjemnością popływało by się tu kajakiem czy rowerem wodnym.
Cóż, może kiedyś ktoś o tym pomyśli.
A póki co to i tak wspaniałe miejsce na piknik.
Miło posiedzieć nad wodą, poczytać, poleniuchować, pogrillować;-)



Posiedzieliśmy chwilę w tym pięknym otoczeniu, obserwując jak na przeciwległym brzegu kilku młodych ludzi tapla się w wodzie. 
Ja chyba nie miała bym odwagi wejść do wody, bo z tego co mi mówiono, wiem, że dno muliste, a strasznie nie lubię, kiedy stopy grzęzną w mule, brrr...

Po chwili relaksu ruszyliśmy dalej, w poszukiwaniu tego, co zostało ze wspaniałego tutejszego pałacu.

Trzeba Wam wiedzieć, że pałac był to nad wyraz imponujący.
Wybudował go książę oleśnicki Christian Ulrich z dynastii 
Württembergów i na cześć swojej ukochanej żony 
Sybilli - Marii
nazwał posiadłość "Sybillenort".
Pałac był ogromny, swego czasu nazywano go nawet "Śląskim Windsorem".
Wybudowany został w drugiej połowie XVII  wieku, w stylu renesansowym.


Popatrzcie jak imponująca to była budowla:


Źródło zdjęcia:  www.szczodre.net 

A na kolejnym zdjęciu pokazano jak niewiele zachowało się do dzisiaj:


Źródło zdjęcia: www.szczodre.net

O historii pałacu można by napisać całe tomy, bo jest długa, skomplikowana i przy tym arcyciekawa.
Zainteresowanych odsyłam do świetnej strony internetowej poświęconej Szczodremu: 

Nie wiem, czy strona jest aktualizowana, bo jej twórca już nie żyje, ale zdołał zgromadzić tam mnóstwo informacji i ciekawostek.

Dzisiaj pałac (a raczej to, co z niego zostało),wygląda tak:




Przepięknie o Szczodrem, pałacu, historii pisze w swoim niezwykłym przewodniku Joanna Lamparska.

Przytaczam małą próbkę:
" To był dopiero pałac! W 80 salach wisiało ponad 5 tysięcy grafik i obrazów. Sama długość fasady zaskakiwała gości; razem z bocznymi skrzydłami Szczodre rozciągało się na długość 300 metrów. No i ta kubatura! Pałac i połączone z nim bocznymi korytarzami obiekty dawały w sumie 40 tysięcy metrów sześciennych. Po stawie pływały gondole w kształcie łabędzi, park oświetlały kolorowe lampiony. Do tego jacy tu mieszkali panowie, sami ekscentrycy! Trudno się dziwić, że w pałacu nigdy nie brakowało gości. Na początku XX wieku do Szczodrego przyjeżdżało 80 tysięcy turystów rocznie" [1]

Uwielbiam przewodniki Lamparskiej, tyle w nich ciekawostek, że czyta się z zapartym tchem.
Powyższy cytat pochodzi z książki "Tajemnicze zakątki na północny wschód od Wrocławia".
Polecam!!!!



W Szczodrem są jeszcze inne ciekawe miejsca, ale o tym w następnym wpisie, bo robi się przydługawo;-)
                                         Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy do mnie zaglądają.
                                                       I oczywiście zapraszam na  Dolny Śląsk.


        FLORENTYNA

 .......................................................   
[1]  Joanna Lamparska, Tajemnicze zakątki na północny wschód od Wrocławia, ASIA - PRESS
       Wrocław 2007, str. 8          

3 komentarze:

  1. Witam serdecznie, chciałam zapytać czy jeszcze jakiś wpis dotyczący Szczodrego pojawi się u Pani na blogu? Interesowały by mnie jeszcze książki/przewodniki, w których można znaleźć informacje dot. tej miejscowości.
    pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Florentyno,
    bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz.
    Jakże ja lubię poznawać takie piękne miejsca.
    Może i mnie uda się kiedyś poznać Szczodre bo Twój post i wspaniałe zdjęcia bardzo zachęcają do odwiedzin.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię zwiedzać zamki,mają swoją duszę:))

    OdpowiedzUsuń